Czy nieoczywiste nieruchomości sprzedaje się łatwiej czy też są „trudniejsze”? To mieszkanie naszych klientów zaskoczyło nas totalnie!

Niezwykle oryginalna aranżacja wnętrz – orientalne meble, wyszukane obrazy, ściany i sufity każdego pomieszczenia, włącznie z łazienką i kuchnią (!) wyłożone korkiem.
Mieszkanie zyskało w ten sposób bardzo specyficzne „wytłumienie”, co w pierwszej chwili wywołało trudne do określenia uczucie. Potrzebowałam chwili, aby odnaleźć się w tym niespotykanym połączenie faktur, kolorów, symboli i (bez)dźwięków 😊.
Całość prezentowała niezwykle osobliwy charakter.


Pomyślałam: „To mieszkanie sprzeda się na pniu”!
Było tak inne, wyróżniające się spośród dostępnej na Mokotowie oferty.
Nasze transakcje finalizujemy najczęściej w ciągu maksymalnie kilku tygodniu.
Rozpoczynając tę sprzedaż, już pierwszy tydzień intensywnej kampanii uświadomił nam, że tym razem może być inaczej.
Słupek oglądalności oferty na portalach rósł z dnia na dzień, jednak nikt nie decydował się na prezentację. Więcej reklam, więcej środków na promocję na topowych portalach – i nadal cisza. Otwarta współpraca z innymi biurami – cisza.
Po miesiącu, kiedy w naszym „zwyczajnym trybie” sprzedaż powinna już dawno być zakontraktowana, na koncie mieliśmy nadal imponujące (i irytujące) „0” prezentacji.
W końcu pojawił się zainteresowany, który zaproponował cenę o blisko 100 tys. niższą niż cena ofertowa – a więc nie do przyjęcia.
Doświadczenie mówi nam, że potencjalny klient szybciej decyduje się na zakup mieszkania, jeżeli posiada ono neutralny charakter; jasne kolory, uniwersalne w swoim charakterze, raczej minimalistyczne wyposażenie, sprawiają, że łatwiej nam „zobaczyć miejsce dla siebie”.
Pisaliśmy o tym w artykule „5 sposobów, jak NIE SPRZEDAĆ mieszkania”
Wielokrotnie przekonaliśmy się, że intensywne kolory, mocno narzucający charakter wnętrza, nadmierna ilość przedmiotów, mogą redukować ilość chętnych na zakup równie skutecznie, jak kiepski standard, wady techniczne czy wygórowana cena.
Za naszą namową, nasz klient zdecydował się na odmalowanie całego mieszkania na biało i usunięcie całego wyposażenia. To praca, którą sprzedający zwykle wykonują tuż przed wyprowadzką (lub nie). W tym przypadku jednak czuliśmy, że bardzo osobisty i wyszukany charakter tych wnętrz po prostu sabotuje sprzedaż.
Usunęliśmy z portali wszystkie dotychczasowe kampanie promujące to mieszkanie. W tym czasie trwała mała – wielka rewolucja w mieszkaniu.
Po tygodniu mogliśmy wykonać nową sesję zdjęciową z naszym nieocenionym @Dymitr Kalasznikow.
Wydawałoby się, że mieszkanie odmalowane na biało, pozbawione osobistego charakteru stało się nudne, zwyczajne i nie przyciągnie niczyjej uwagi.



Doświadczenie i intuicja poprowadziły nas jednak w słusznym kierunku. Wkrótce po zamieszczeniu oferty mieszkania „w nowej odsłonie” rozdzwoniły się telefony.
Wystarczyły zaledwie cztery prezentacje, aby padła korzystna dla sprzedającego oferta.
Mieszkanie w jasnych kolorach, w którym czuć było po prostu przestrzeń pozwoliło naszym klientom na puszczenie wodzy wyobraźni: „Jak chcemy się tu urządzić”? „Jakie meble wstawimy”? „Ile tu dla nas miejsca”!
Od momentu rozpoczęcia nowej kampanii, do „sakramentalnego tak” 😊 minęły równo 4 tygodnie.
Przyjmując nieruchomość na sprzedaż nasza rolą jest m.in. wskazać jakie działania skutecznie ją wesprą. Choć czasem wymaga to dodatkowego zaangażowania, okazuje się, że efekt pozytywnie nasz zaskoczy. Sprzedamy mieszkanie szybciej i za oczekiwaną (lub wyższą) cenę.
Dziś świętujemy wraz z naszymi klientami (po obu stronach transakcji!) ten świetny moment jakim jest nowy życiowy start, w nowym, najlepszym dla nich miejscu.
Autor: Katarzyna Bromirska
Licencjonowany pośrednik, od 2008 r. w branży nieruchomościowej