Kiedy zapadła już decyzja o sprzedaży mieszkania lub domu, zaczynamy oczami wyobraźni po pierwsze widzieć nasze nowe miejsce zamieszkania, a po drugie osoby, które kupią naszą nieruchomość. Tym sposobem dochodzimy często do pewnej zagwozdki – czy w nowym miejscu zmieszczą mi się wszystkie rzeczy, które mam w obecnym?
Oraz – czy moja nieruchomość jest atrakcyjna i sprzeda się w dobrej cenie? Jak przygotować nieruchomość do sprzedaży a siebie do przeprowadzki?
Zacznijmy od początku – od naszej osobistej historii przeprowadzki
Kiedy przeprowadzaliśmy się do domu w Łomiankach, ówczesny właściciel zostawił w nim spory księgozbiór. Moją uwagę przykuła książka Marie Kondo “Magia sprzątania – japońska sztuka porządku i organizacji”, którą wręcz pochłonęłam.
Zawsze wydawało mi się, że nie gromadzę zbyt dużo rzeczy. Tymczasem, podczas naszej przeprowadzki, rzeczy tylko z mojego domowego biura, zajęły 25 wielkich kartonów.
Po lekturze książki, zaczęłam przeglądać segregator po segregatorze i okazało się, że większość dokumentów, faktur, materiałów ze szkoleń, w ogóle nie jest mi potrzebna… i to od lat!

Marie Kondo to ekspertka od minimalizmu i porządku w naszej przestrzeni, który przekłada się na ład w nas samych. Według niej problem z bałaganem nie powstaje wskutek zbyt małej ilości przestrzeni, w której mieszkamy. Możemy kupić więcej szaf, większe domy i jakimś cudem bałagan ciągle nam towarzyszy. Z czasem mamy wrażenie, że tracimy nad tym kontrolę. Wg autorki problem tkwi w tym, że posiadamy ZBYT WIELE RZECZY, KTÓRYCH NIE POTRZEBUJEMY. Istotne jest też W JAKI SPOSÓB przechowujemy posiadane rzeczy.
Po przestudiowaniu książki przekonałam się, że zupełnie niepotrzebnie przepakowuję i przenoszę moje biurowe rzeczy do kolejnego miejsca. Po uporządkowaniu tych kartonów okazało się, że wystarczyło mi na nie 3 niewielkie półki. To był etap pierwszy, po którym mój mąż przecierał oczy ze zdumienia.
Zachęcona rezultatem redukcji kartonów z rzeczami biurowymi, zaczęłam pakować kolejne sektory w naszym domu – worki ubrań, koce, dziesiątki domowych rzeczy, które “przydadzą się!”. Czy na pewno się przydały?
W jakiej kolejności porządkować rzeczy w nieruchomości do sprzedaży?
Marie Kondo rekomenduje porządkowanie naszego dobytku po kolei, według następujących wskazówek:
- zatrzymujemy tylko to, co sprawia nam autentyczną radość.
- rzeczy porządkujemy wg określonej kolejności:
- najpierw odzież tj. cała garderoba, jaką posiadamy (od skarpetek po zimowe rzeczy)
- książki
- dokumenty
- komono: domowe “przydasie”, w tym akcesoria kuchenne
- na końcu rzeczy o wartości sentymentalnej (nie bez powodu) – trudno wyrzuca się nawet stary bilet kolejowy z pierwszej wyprawy w Tatry 🙂
Cały proces porządkowania zajął mi około 2-3 miesięcy. Czasem robiłam to powoli, czasem szybko. Etapami i z żelazną konsekwencją, aby wytrwać do końca. Oprócz odzyskanej przestrzeni, poczucia lekkości, zauważyłam, że lepiej się w naszym domu czujemy, że odpoczywamy, a porządek utrzymuje się sam. Wszystko zyskało swoje miejsce, rzeczy stały się łatwo dostępne i jest ich tyle, ile potrzeba.
Nadmiar, który uwidacznia się podczas tego procesu uświadamia nam, jak wiele rzeczy nabywamy i gromadzimy bezwiednie, bez zastanowienia. Kupujemy i upychamy po wszystkich kątach. Marnujemy w ten sposób mnóstwo pieniędzy, a następnie zaśmiecamy nimi Ziemię.
Co wpływa na atrakcyjność nieruchomości w oczach kupców?
W tym artykule mówiliśmy o tym, co jest największym wspomagaczem sprzedaży nieruchomości – są to neutralne wnętrza, które pozwalają poczuć się dobrze i zobaczyć to miejsce jako takie, w którym chce się zamieszkać.
Jakiś czas temu sprzedawałam mieszkanie na Ursynowie. Młoda, sympatyczna para bardzo cieszyła się na zakup swojej pierwszej nieruchomości. Do tej pory mieszkali w wynajmowanym lokalu. Podczas naszego spotkania zaczęli się zastanawiać, jak sobie poradzą z ogromem rzeczy, które posiadają.
Zaczęliśmy rozmawiać o książce Marie Kondo, bo byłam świeżo po jej lekturze i procesie porządkowania. Zaczęli ją też czytać. 2 miesiące później, podczas odbierania kluczy, powiedzieli, że była dla nich ogromną inspiracją i że przeszli przez cały proces „odchudzania” dobytku przed przeprowadzką do nowego mieszkania. Oczywiście wymagało to pracy, jednak sprawiło im ogromną frajdę, a efekt końcowy dał im ogromną satysfakcję i lekkość do wprowadzenia się i urządzania się w nowym, pięknym miejscu.
W jakim momencie uporządkować nieruchomość?
Jeżeli jesteśmy kolekcjonerami domowych akcesoriów, nie ominie nas uporządkowanie wszystkiego na okoliczność wyprowadzki po sprzedaży. Szczególnie w przypadku większych mieszkań i domów, zamieszkiwanych przez rodziny z dziećmi, zalecamy zacząć proces porządkowania dobytku ZANIM przyjdzie jeszcze pierwszy klient.
Pamiętaj, że nie musisz wyrzucać nadmiaru rzeczy, które gromadziłeś przez lata. Możesz je sprzedać na lokalnych grupach Facebookowych, w komisach lub je oddać. Ogromna część mojego księgozbioru trafiła do hospicjum i fundacji, która zajmuje się organizowaniem bibliotek w więzieniach.
Korzyści płynące z procesu porządkowania:
- nasza nieruchomość zyska na atrakcyjności w oczach potencjalnych kupców – poczują przestrzeń, zobaczą miejsce dla siebie, poczują się dobrze,
- przeprowadzka będzie lżejsza,
- „nowy rozdział” bez zbędnych rzeczy będzie dużo przyjemniejszy – łatwiej będzie nam się rozlokować w nowym miejscu.
Książka Marie Kondo przyniosła wiele istotnych zmian w moim życiu, w życiu moich klientów i w życiu moich przyjaciół. Mam nadzieję, że pomoże i Tobie 🙂
Autor: Katarzyna Bromirska
Licencjonowany pośrednik, od 2008 r. w branży nieruchomościowej